Wybory postanowiłem rozwiązać następująco: na prezydenta miasta, głosuję na Hannę Gronkiewicz-Waltz, tak aby Łepkowskiego udało się sczyścić już w pierwszej turze i żeby media nie miały dalej czego mielić :) Do sejmiku woj. głosuję na jednego z kandydatów SLD, tak aby katolickim neoliberałom nie przewróciło się za bardzo w głowach :) Do rady miasta na PO...w wyborach do rady dzielnicy zamierzam oddać głos nieważny :) Dodatkowo oświadczam, że nie jestem członkiem ani sympatykiem żadnego z wymienionych wyżej ugrupowań i nie zanosi się, abym mógł nim być :)
piątek, 19 listopada 2010
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz